LAID BACK - SUNSHINE REGGAE NIGHT I KRAKÓW
Opis wydarzenia
Laid Back po raz pierwszy w Polsce. Twórcy „Sunshine Reggae”, „White Horse” i „Bakerman” zagrają w Krakowie i Poznaniu Duńska legenda muzyki pop, reggae i electro-funku po ponad czterech dekadach kariery po raz pierwszy wystąpi przed polską publicznością. Koncerty odbędą się 3 września w ICE Kraków Congress Centre oraz 5 września w Sali Ziemi w Poznaniu. Są piosenki, których nie trzeba przedstawiać. Wystarczy kilka pierwszych dźwięków, by publiczność natychmiast przeniosła się w konkretny czas, nastrój i wspomnienie. „Sunshine Reggae”. „White Horse”. „Bakerman”. „High Society Girl”. „I’m Crazy”. To utwory, które od lat żyją własnym życiem – w radiach, na playlistach, w klubach, samochodach, filmach, reklamach, letnich podróżach i prywatnych wspomnieniach kilku pokoleń słuchaczy. Teraz po raz pierwszy zabrzmią na żywo w Polsce w wykonaniu zespołu, który stworzył ich oryginalne brzmienie. Laid Back, jedna z najbardziej rozpoznawalnych duńskich grup w historii muzyki popularnej, wystąpi w Polsce po raz pierwszy. Zespół zagra dwa koncerty: 3 września w ICE Kraków Congress Centre oraz 5 września w Sali Ziemi w Poznaniu. Dla polskiej publiczności będzie to wydarzenie szczególne. Choć muzyka Laid Back od dekad obecna jest w polskich radiach, domach, wspomnieniach i na imprezach, zespół nigdy wcześniej nie zagrał koncertu w Polsce. Wrześniowe występy będą więc nie tylko muzycznym spotkaniem z legendą, ale również pierwszym polskim rozdziałem historii grupy. Duńska legenda, która nigdy nie chciała brzmieć jak wszyscy Laid Back od początku szli własną drogą. W czasach, gdy muzyka pop lat 80. coraz częściej stawiała na wielką produkcję, efektowne aranżacje, mocne refreny i widowiskowy rozmach, John Guldberg i Tim Stahl wybrali inną ścieżkę: minimalizm, rytm, przestrzeń, nastrój i charakterystyczny luz. To właśnie ta oszczędność stała się ich znakiem rozpoznawczym. Muzyka Laid Back brzmi lekko, ale nie jest przypadkowa. Łączy skandynawski dystans, klubowy puls, reggae’ową swobodę, popową prostotę i chłodną elegancję, której nie da się pomylić z żadnym innym zespołem. Ich utwory nie potrzebowały nadmiaru. Nie krzyczały do słuchacza. Nie próbowały za wszelką cenę dopasować się do trendów. Zamiast tego tworzyły atmosferę – rozpoznawalną już po kilku sekundach. „Nigdy nie chcieliśmy brzmieć jak wszyscy. Zawsze bardziej interesował nas nastrój niż hałas. Może dlatego nasze piosenki wciąż wracają do ludzi po tylu latach” – mówi John Guldberg, współzałożyciel Laid Back. Tim Stahl dodaje: „Laid Back od początku było dla nas sposobem na uchwycenie chwili. Nie pisaliśmy muzyki z kalkulatorem w ręku. Jeśli pojawiał się rytm, klimat i uśmiech – szliśmy za tym. Z takich momentów rodziły się nasze najważniejsze utwory.” „Sunshine Reggae” – piosenka, która stała się latem Największy paradoks Laid Back polega na tym, że ich muzyka brzmi tak swobodnie, jakby powstała bez wysiłku. I właśnie dlatego okazała się ponadczasowa. „Sunshine Reggae” nie jest zwykłym przebojem z lat 80. To jedna z tych piosenek, które nie tylko przypominają lato, ale niemal natychmiast przywracają jego atmosferę. Wystarczy kilka pierwszych dźwięków, by pojawiły się skojarzenia: słońce, wakacje, radio, podróż, plaża, letni wieczór, wolność i spokój. To utwór, który przekroczył granice gatunku. Nie był klasycznym reggae, nie był typowym popem i nie był standardową piosenką taneczną. Był czymś pomiędzy – lekkim, prostym, natychmiast rozpoznawalnym i trudnym do podrobienia. „Nie planowaliśmy ‘Sunshine Reggae’ jako wielkiego hitu. To był nastrój. Chwila. Trochę słońca w studiu, trochę luzu i dużo intuicji. Dopiero później zobaczyliśmy, że ludzie na całym świecie poczuli dokładnie to samo” – wspomina Tim Stahl. Ale Laid Back to nie tylko „Sunshine Reggae”. „White Horse”, „Bakerman” i własny język muzyczny Laid Back Jednym z najbardziej wyjątkowych utworów w historii zespołu pozostaje „White Horse” – kompozycja, która stała się kultowym klubowym numerem i jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów europejskiego electro-funku. Surowy rytm, minimalistyczna produkcja, hipnotyczny puls i charakterystyczna atmosfera sprawiły, że „White Horse” do dziś brzmi nowocześnie. To jeden z tych utworów, które nie poddały się czasowi, bo nigdy nie były podporządkowane modzie konkretnego sezonu. Z kolei „Bakerman” pokazał zupełnie inną stronę Laid Back – melancholijną, filmową, lekko surrealistyczną. Utwór, wsparty charakterystycznym teledyskiem, stał się jednym z najbardziej oryginalnych momentów w historii duńskiej muzyki popularnej. „Bakerman” nie był typowym singlem popowym. Miał w sobie coś z drogi, snu, zawieszenia i spokojnej obserwacji świata. Był piosenką, która zamiast atakować refrenem, wciągała nastrojem. „Zawsze lubiliśmy zostawiać w muzyce przestrzeń. Nie wszystko trzeba dopowiadać. Czasem najważniejsze jest to, co dzieje się między dźwiękami” – mówi John Guldberg. Właśnie dlatego Laid Back trudno zamknąć w jednej kategorii. Ich muzyka łączyła pop, reggae, funk, elektronikę, klubowy groove i skandynawski minimalizm, ale nigdy nie była prostą sumą tych elementów. Zespół stworzył własny język – oszczędny, rozluźniony, rozpoznawalny i bardzo osobny. Polska czekała na ten koncert ponad 40 lat Choć utwory Laid Back od dekad są obecne w polskiej przestrzeni muzycznej, grupa nigdy wcześniej nie wystąpiła w Polsce. Dlatego wrześniowe koncerty w Krakowie i Poznaniu mają wyjątkowy wymiar. To nie tylko kolejny występ zagranicznej gwiazdy. To pierwszy raz, kiedy polska publiczność usłyszy na żywo oryginalnych twórców piosenek, które od lat zna z radia, kaset, płyt, playlist i wspomnień. „To dla nas wyjątkowe, że po tylu latach wreszcie przyjeżdżamy do Polski. Wiemy, że nasze piosenki od dawna żyją tutaj w radiu, na imprezach i w prywatnych wspomnieniach ludzi. Teraz w końcu spotkamy się z tą publicznością twarzą w twarz” – mówi John Guldberg. Tim Stahl podkreśla, że pierwszy koncert w kraju, w którym muzyka zespołu była obecna przez la
Lokalizacja
Kraków
Komentarze
Dołącz do wydarzenia (kliknij „Wezmę udział” powyżej), aby zobaczyć i dodać komentarze.