Gangi Marienburga: Leven en Dood
Opis wydarzenia
Gangi Marienburga: Leven en Dood Rok 2526. Marienburg kona. ---------------------------------------------------------- Miasto od tygodni dusi się pod naporem trupów wychodzących z bagien, kanałów i zapomnianych krypt. Port jeszcze żyje. Główne bramy nadal się bronią. Najemnicy, straż miejska i korsarze walczą o każdy magazyn, każdy dok, każdą ulicę wartą utrzymania. Ale Wschodni Mur? Wschodni Mur nikogo nie obchodzi. To najbiedniejsza, najbardziej zasyfiona część miasta. Dzielnica gangów, przemytników, żebraków, bezdomnych i ludzi, których Marienburg dawno spisał na straty. Gdy więc rada miasta potrzebowała mięsa armatniego do utrzymania najbardziej przepierdolnego odcinka murów, wybór był prosty. Pospolite ruszenie. Szefowie gangów zostali zmuszeni do rozmów. Wrogowie, którzy normalnie poderżnęliby sobie gardła za jedno złe spojrzenie, teraz mają stać ramię w ramię przeciwko armii umarłych. Problem w tym, że nikt nikomu nie ufa. Wyobraź sobie, że najbardziej brutalne ekipy zamknięto w jednej dzielnicy i kazano im „współpracować”. Właśnie tym jest Leven en Dood. Dla zachowania pozorów miasto przysłało oddział straży mający „koordynować obronę”. Dowodzi nim młody panicz z mlekiem pod nosem, który po spotkaniu z bossami Wschodniego Muru zrozumiał, że został wysłany tutaj nie po zwycięstwo. Tylko po to, żeby zdechnąć daleko od ważnych ludzi. ---------------------------------------------------------- To nie jest klasyczne oblężenie Nieumarli nie stoją pod murami czekając na sygnał do ataku. Są inteligentni. Polują. Manipulują. Atakują kiedy chcą i skąd chcą. Mogą podburzać gangi przeciw sobie, odcinać tunele, urządzać zasadzki w kanałach i rozrywać obronę kawałek po kawałku. Nigdy nie wiadomo, czy większym zagrożeniem jest trup za rogiem czy człowiek stojący obok ciebie. ---------------------------------------------------------- To larp typu SKIRMISH. Nie ma tutaj wielkich bitew i heroicznych szarż. Są za to: - walki w ciasnych uliczkach, - potyczki w kanałach, - przemyty podczas oblężenia, - nocne wyprawy z latarniami, - polowania na nieumarłych, - zdobywanie trofeów, - brudne układy, - zdrady, - desperacka obrona ruin miasta. ---------------------------------------------------------- Śmierć ma znaczenie Na larpie nie ma respawnu. Jeżeli twoja postać zginie — jej historia się kończy. Możesz wrócić jako nowa postać… albo zasilić legiony umarłych. Bo w Marienburgu śmierć nigdy nie jest końcem. Informacje organizacyjne ---------------------------------------------------------- Cena biletu: 150 zł - gangi, strażnicy Wschodniego Muru, mieszkańcy dzielnicy, bezdomni i okolicznicy, 75 zł - frakcja Nieumarłych. Wydarzenie kontynuuje wątki z poprzednich odsłon cyklu Gangi Marienburga, w tym wydarzeń po Grondrat, i prowadzi bezpośrednio do kolejnego larpa - „Geen Angst”, opowiadającego o brutalnym turnieju pięściarskim organizowanym po oblężeniu. Marienburg płonie. Pytanie brzmi tylko — po której stronie muru skończysz? Larp oparty na pomyśle: Adriana Żaka 👑
Lokalizacja
Nysa
Komentarze
Dołącz do wydarzenia (kliknij „Wezmę udział” powyżej), aby zobaczyć i dodać komentarze.