100 urodziny Aliny Szapocznikow
Opis wydarzenia
Setna rocznica urodzin Aliny Szapocznikow, przypadająca 16 maja 2026 roku, to moment refleksji nad życiem artystki, która w swojej rzeźbie dokonała niemożliwego: utrwaliła ulotność, kruchość i ból ludzkiego ciała, czyniąc z niego uniwersalny język emocji Jej historia, rozpięta między Kaliszem, Pabianicami a Paryżem, to opowieść o niezwykłej sile przetrwania i artystycznym geniuszu, który narodził się z „chrztu rozpaczy” Choć Alina przyszła na świat 16 maja 1926 roku w Kaliszu, jej tożsamość nierozerwalnie splotła się z Pabianicami. To tutaj, w rodzinie o głębokich tradycjach medycznych i edukacyjnych, chłonęła świat wszystkimi zmysłami Jej dziadek, Chaim, był pionierem edukacji żydowskiej przy ul. Warszawskiej 8, a babka Alta – wzorem determinacji, prowadząc własną księgarnię mimo licznych przeszkód Młodość Aliny, spędzona w kamienicy przy ul. Narutowicza 4 m 7, była pełna energii: wspinania się po drzewach w parku i pierwszych prób rzeźbiarskich w śniegu, który „miękko poddawał się dłoniom” Medyczne otoczenie – rodzice lekarze (Jakub i Rywka) oraz wujostwo dentyści przy ul. Zamkowej 16 – ukształtowało jej specyficzne postrzeganie anatomii, którą później, jako dojrzała artystka, poddawała fascynującym deformacjom Beztroski czas przerwała śmierć ojca w 1938 roku i wybuch wojny Symboliczna data 16 maja powraca w jej biografii wielokrotnie – dokładnie w dniu swoich 16. urodzin, w 1942 roku, Alina została wywieziona z likwidowanego pabianickiego getta do getta łódzkiego Przeżycia z tamtego okresu, pobyt w obozach Auschwitz i Bergen-Belsen, stały się fundamentem jej późniejszej twórczości Jako „ocalona”, Szapocznikow przez lata milczała o traumie, pozwalając, by to jej rzeźby – takie jak Ekshumowany czy projekty pomników dla Warszawy i Oświęcimia – mówiły za nią o „poniewierce nieludzkiej” i sile, by unieść ramię ku górze mimo upodlenia Droga ku „rozkwitowi” i grotesce Po wojnie jej talent rozbłysł w Pradze i Paryżu. Szapocznikow nieustannie poszukiwała formy, która mogłaby wyrazić „DZIŚ” . Od socrealistycznych początków, przez buńczuczny Trudny wiek (1956), aż po rewolucyjne wykorzystanie poliestru w latach 60., jej sztuka ewoluowała ku „biologii życia” Wizerunek artystki – pięknej, zmysłowej kobiety – często stawał się filtrem, przez który patrzono na jej dzieła Szapocznikow podjęła z tym wizerunkiem przewrotną grę, tworząc rzeźby groteskowe, jak Iluminowana (1966) czy serie świecących piersi i ust, które balansowały na granicy kiczu i głębokiego egzystencjalnego niepokoju U schyłku życia, zmagając się z chorobą nowotworową, Alina Szapocznikow stworzyła swoje najbardziej intymne prace, takie jak Pamiątki czy cykl Zielnik . Zatopiła w nich własną przeszłość – zdjęcie z dzieciństwa obok fotografii ofiary obozu – łącząc na zawsze dwa końce swojej historii Dziś, w setną rocznicę urodzin rzeźbiarki, jej dzieło pozostaje „portretem wielokrotnym” – niespójnym, rozedrganym i nieustannie nas uwodzącym . Alina Szapocznikow nauczyła nas, że ciało jest „preparatem zakonserwowanym nie bez okrucieństwa”, ale też jedynym świadectwem naszej obecności . Jej rzeźby, tak jak ona sama, wciąż zdają się mówić: „Za pancerz dziękuję”, wybierając wolność, taniec na linie i prawdę przeżytą „do dna”
Lokalizacja
plac Stary Rynek 1, 95-200 Pabianice, Polska, Pabianice Zamkowa / Zamek, 95-200 Pabianice, Polska
Komentarze
Dołącz do wydarzenia (kliknij „Wezmę udział” powyżej), aby zobaczyć i dodać komentarze.